ODTWARZACZ ONLINE: słuchaj 1, słuchaj 2, WinAmp

reklama

Ostatnie lata na rynku szybkich pozabankowych pożyczek upłynęły na regulowaniu zasad i wzmacnianiu pozycji firm pozabankowych poprzez zwiększanie świadomości i zaufania klientów.

Start pożyczek pozabankowych w Polsce do najlepszych nie należał i branża nadal zmaga się z kiepskim wizerunkiem lichwiarzy, którzy żerują na najbiedniejszych. Porządne i stabilne firmy robią wiele aby nie kojarzono ich z typowymi naciągaczami. Metamorfozie uległy wszystkie czołowe firmy, ich zasady są przejrzyste, opłaty za pożyczki ściśle określone, a proces weryfikacji za zadanie ma odrzucić klientów, których dotyczy przekredytowanie. Czy wszystkie legalnie działające firmy mogą pochwalić się rozsądkiem w udzielaniu pożyczek?

 

Kiedyś standardem były pożyczki pozabankowe dla bezrobotnych i z komornikiem

 

Kiedy na polski rynek zaczęły wchodzić szybkie pożyczki, zasady udzielania ich były wówczas bardzo liberalne, nie funkcjonowała również żadna ustawa, która regulowałaby działalność instytucji pożyczkowych. Często słyszano o nadużyciach, firmy udzielały pożyczek każdemu kto się po takie zgłosił, a następnie w zdecydowany sposób dociekały swoich praw w sądach, a potem przy pomocy komorników. Rodziło to sporą patologię, która negatywnie nastawiła opinię publiczną do pożyczkodawców. Ludziom często w pamięć na długie lata zapada złe wrażenie, toteż nadal wielu konsumentów nie ma zaufania do szybkich pożyczek pozabankowych.

Na dowód, bez zarobków, bez pracy, z komornikiem i dla studentów – dostać pożyczkę mógł każdy, ale nikt się nie interesował czy klient ma jak ją spłacić. Niska świadomość powodowała, że wielu klientów nie wiedziała nawet, że raty pożyczki regulowane mają być co tydzień, a nie jak to przebiega w bankach, co miesiąc. Spora liczba klientów dawała się niejako nabrać na łatwy proces weryfikacji, bowiem potrzebny był jedynie dowód osobisty, nie mając świadomości, że pożyczone pieniądze należy oddać w przeciągu miesiąca. Oliwą do ognia stały się nielimitowane koszty za opóźnienia lub zupełny brak spłaty. Z kilkuset złotowego zadłużenia część klientów popadła w zadłużenie przekraczające kilkanaście tysięcy złotych lub więcej.

 

Wydawać by się mogło, że na szybkim pożyczaniu gotówki można zarobić oszukując i naciągając nieświadomych klientów. Szybka pożyczka została zweryfikowana przez zapotrzebowanie rynkowe i z czasem okazało się, że jest to branża dochodowa i wcale nie musi zarabiać na tych najbardziej poszkodowanych, mających nóż na gardle.

 

Ochrona konsumentów jest bardziej opłacalna niż wprowadzanie w błąd

 

Dziś sytuacja ma się zupełnie inaczej. Firmy pozabankowe biją się o klientów oferując darmowe pierwsze pożyczki oraz programy lojalnościowe. Nie podlega żadnym wątpliwościom, że największy zarobek jest na stałym i wypłacalnym kliencie. Zmiany zauważalne są również na poziomie ustawowym. Od tego roku funkcjonuje ustawa mająca na celu ograniczyć opłaty pozabankowych pożyczek. Mimo to nowi pożyczkodawcy wciąż przybywają na rynek i zdobywają klientów drogą uczciwej konkurencji.

 

Zasady weryfikacji klientów zależą od polityki danej firmy

 

Najistotniejszą różnicę jaką można zauważyć między metodami weryfikacji w początkach istnienia instytucji pożyczkowych w Polsce, a metodami obowiązującymi dzisiaj, jest przede wszystkim prześwietlanie zdolności kredytowej klientów. Niektóre firmy niewiele różnią się pod tym względem od banków, inne nadal dość liberalnie rozdają pożyczki, ale pewne jest jedno – każda firma sprawdza przynajmniej w jednym biurze dłużników historię swoich klientów. Część firm swoją decyzję uzależnia od tego czego dowie się o swoim kliencie na przykład z Biura Informacji Kredytowej. Inne decyzję podejmą w oparciu o skalę ewentualnego zadłużenia. Innymi słowy, chodzi o to, że część firm ma pewną tolerancję na poziom zadłużenia pożyczkobiorcy. Dla przykładu, rzadko kiedy można dostać odmowę udzielenia pożyczki za wpisy do rejestrów dłużników wynikających z niepłacenia mandatów u przewoźników. Znacznie trudniej będzie już jeśli klient posiada niespłaconą pożyczkę w innej instytucji pozabankowej, nawet jeśli jej kwota będzie niższa niż zadłużenia wynikające z niepłaconych mandatów. Kolejną sprawą są również przychody klienta. Wszystkie formularze będące wnioskami online zawierają rubrykę, w której należy zaznaczyć źródło dochodu. Jeszcze kiedyś nie miało to żadnego znaczenia. Dziś natomiast pożyczkodawcy chcą wiedzieć z czego utrzymują się ich klienci i jak wysokie są dochody. Część pożyczkodawców potrafi nawet celem potwierdzenia zatrudnienia skontaktować się z pracodawcą klienta. Inni zaś udzielą pożyczkę kobiecie, której jedynym źródłem dochodu są alimenty.

 

Zweryfikuj firmę!

 

Z uwagi na zwiększające się wymagania stawiane klientom, pole do popisu mają nieuczciwi pożyczkodawcy. Oferują atrakcyjne pożyczki bez weryfikacji w bazach dłużników oraz bez zaświadczeń o zarobkach. To jest również możliwe w firmie legalnie działającej. Należy więc dokładnie zweryfikować pożyczkodawcę choćby w Rejestrze Firm Pożyczkowych aby mieć pewność że zasady są legalne i przejrzyste.