Cmentarz w Chomiąży Szlacheckiej tylko na pierwszy rzut oka wygląda na czysty. Z tyłu za to roi się od śmieci. Opakowania po zniczach, zeschnięte kwiaty to wszystko ląduje za grobami zmarłych. Problem zgłosiliśmy proboszczowi parafii świętego Jana Chrzciciela, który zarządza cmentarzem.
Mówił proboszcz ksiądz Jerzy Poznań. Przy wejściu na cmentarz są ustawione pojemniki na odpady, ale nie wszyscy z nich korzystają. Świadczy o tym dzikie wysypisko jakie powstało na tyle cmentarza. Choć proboszcz parafii w problem nie bardzo chciał wierzyć to obiecał sprawdzić to zgłoszenie.



