ODTWARZACZ ONLINE: słuchaj 1, słuchaj 2, WinAmp

Wiadomości

20 lipca na ulicy Wodnej w Żninie został uruchomiony pierwszy w naszym mieście zdrój wody pitnej.
Poidełko stanęło na miejscu zdemontowanej niedawno atrapy pompy, która była symbolem tej ulicy. Uroczystego uruchomienia dokonał burmistrz Żnina i prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Żninie Małgorzata Stawicka.
 




Jako pierwszy ze zdroju skorzystał Robert Luchowski, który po pierwszym łyku ocenił wodę
 




Jak dodaje Małgorzata Stawicka zdrój uliczny w Żninie jest jedyny w swoim rodzaju, gdyż powstał on w jednej z gnieźnieńskich firm na specjalnie zamówienie. Nie wykluczone, że na terenie miasta pojawią się kolejne. Jednak jak na razie WIK czekają inne zadania, zdradził Burmistrz
 




Na koniec przestroga dla wandali, którzy chcieliby uszkodzić zdrój wodny. Obiekt jest monitorowany całą dobę przez kamerę zamieszczoną na budynku żnińskiego ekonomika.


Filmik z otwarcia znajdą Państwo na naszym profilu facebook'owym.
 

Tragiczny finał poszukiwań zaginionego 23-latka z Trzemeszna. Jak już informowaliśmy gnieźnieńscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Trzemesznie poszukiwali Patryka Trzcińskiego od blisko tygodnia. Wczoraj po godzinie 15.00 pojawiła się informacja, że w jeziorze Bystrzyca znaleziono zwłoki, prawdopodobnie miał być to Patryk. Dziś informacja ta się potwierdziła , mówi st. asp. Anna Osińska oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Gnieźnie.
 



Z nieoficjalnych informacji jakie udało się nam uzyskać w poszukiwaniach pomagał jasnowidz, który wskazał miejsce.
Jutro ma odbyć się sekcja zwłok, która wyjaśni przyczyny śmierci 23-latka.


Takiego zakończenia tej nietypowej sytuacji nikt się nie spodziewał. Wczoraj wieczorem pojawiła się wiadomość, że 28-letni mężczyzna, który we wtorek biegał w Szkocji (gm. Szubin) nago po krajowej "piątce", nie żyje! Mężczyzna popełnił samobójstwo na jednej z ulic w Bydgoszczy, mówi nadkom. Monika Chlebicz rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
 



Kiedy mężczyzna pozostał bez nadzoru policji udało mu się zbiec ze szpitala. To dało mu okazję, by targnąć się na swoje życie.
 



Wyjaśnieniem okoliczności sprawy zajmują się teraz bydgoscy policjanci pod nadzorem prokuratora.