ODTWARZACZ ONLINE: słuchaj 1, słuchaj 2, WinAmp

reklama

W minioną środę na terenie Rezerwatu Archeologicznego w Biskupinie doszło do bestialskiego zdarzenia. 

Tuż przed otwarciem na teren muzeum samochodem wjechał myśliwy. Pracownicy znali go, bo podczas pokazów oprowadzał zaprzęgi konne. Nie było więc większego problemu, aby dostać się do środka.  Po kilku minutach pracownicy i czekający na zwiedzanie turyści i dzieci z wycieczek usłyszeli strzał broni. Jak się później okazało obok portierni stał myśliwy z bronią, przed nim leżał zabity kot. Sprawa ujrzała światło dzienne po tym jak jeden z turystów poinformował o całym zdarzeniu organizację Ludzie Przeciw Myśliwym, mówi Rafał Gaweł.

 



Przed dwoma godzinami na facebook'owym profilu Muzeum Archeologicznego w tej sprawie pojawiło się oświadczenie Muzeum w sprawie zdarzenia.  W nim czytamy:

Nawiązując do postu opublikowanego przez stronę Leśny Patrol LPM pt. „Strzały w Muzeum!!! (...)”

Chcielibyśmy przedstawić stanowisko Muzeum w tej sprawie oraz wyjaśnić zaistniałą sytuację. Niestety z przykrością musimy potwierdzić, iż miało miejsce takie zdarzenie jak zabicie kota z broni myśliwskiej, jednakże nie odbyło się to w godzinach otwarcia rezerwatu, ani w obecności oczekujących na wejście do rezerwatu turystów jak i pracowników Muzeum. Nie było to również „zleceniem" Dyrekcji Muzeum, tak jak sugerują oskarżenia w Państwa komentarzach.

Zarówno Dyrekcja jak i pracownicy są wstrząśnięci tym zdarzeniem. Sprawa ta została zgłoszona do prokuratury.Niepodważalnie, sytuacja, która miała miejsce nie powinna była zaistnieć!

Chcielibyśmy jednak zwrócić również Państwa uwagę na nieprawdziwe informacje, które znalazły się w opisie zdarzenia które zostało podane Leśnemu Patrolowi przez informatora oraz zapewnić, że wszyscy goście jak i pracownicy rezerwatu są na jego terenie bezpieczni.

Chcieliśmy poprosić o wypowiedź w tym temacie dyrekotra rezerwatu , jednak  chwilę obecną nie udało się nam z nim skontaktować .
Ruch Ludzie Przeciw Myśliwym przy okazji tego zdarzenia domagać się na podstawie tej sprawy - weryfikacji pozwoleń na broń myśliwską w całym województwie oraz  podania imienia i nazwiska myśliwego do publicznej wiadomości